Blog

 

 

 

 

Rodzina Zapobiegalskich

Na zdrowy styl życia składają się setki naszych codziennych decyzji.

Ile razy zdarzyło Ci się, że były to złe decyzje? Wiele?
Nie zniechęcaj się, wyrobienie zdrowych nawyków to proces, który wymaga  czasu, a potknięcia się zdarzają.

Losy rodziny Zapobiegalskich są tego żywym przykładem. Ich droga do zmiany stylu życia jest kręta i wyboista. Przeczytaj jak radzą sobie z zapobieganiem w codziennym życiu i sprawdź czy w końcu uda im się zmienić styl życia na dobre. 

Jurek u lekarza Pierwszy do lekarza miał się wybrać Jurek. Nie było to łatwe. O ile zaraz po powrocie z wyjazdu, gdy był na świeżo ze wszystkim czego dowiedzieliśmy się na temat profilaktyki zdrowia chciał się wybrać do specjalisty, to po czasie coraz mniej mu się ten pomysł podobał.

W kółko powtarzał:

przecież czuje się dobrze. Nic złego się nie dzieje. Po co mam iść do lekarza, szukać na siłę problemów. Jak już się do nich pójdzie, to coś człowiekowi znajdą i koniec, już się nie odczepią.

Po kilku próbach przekonywania Jurka, że znajdą coś tylko, jeżeli będą powody, uznałam, że gadanie nie ma sensu. Postanowiłam odpuścić temat i bez większego przekonania przekazałam mu termin umówionej wizyty. Ku mojemu zdziwieniu bez większego sprzeciwu wpisał termin do kalendarza, mówiąc że pójdzie.

Kolejne dwa dni do wizyty minęły nam na codziennych obowiązkach. Niby nie działo się nic nietypowego, jednak widziałam po mężu, że bardzo przejmuje się wizytą u doktora. Po kilku latach bez wizyt i badań, było to dla niego duże wydarzenie. Myślę, że przede wszystkim się bał, w końcu jego ojciec w tym właśnie wieku zaczął leczyć się na serce, co wiązało się z częstymi pobytami w szpitalu. Nie chcąc dokładać mu zmartwień, starałam się odciągnąć jego uwagę i zająć innymi sprawami.

Aż nadszedł ten dzień. Mąż wrócił z poradni z naręczem materiałów edukacyjnych i głową pełną zaleceń. Z przejęciem opowiadał o tym ile czasu lekarz poświęcił na dokładne zebranie wywiadu. Pytał o choroby występujące w rodzinie, tryb życia i dietę. Z ponurego nastroju poranka nie zostało ani śladu. Miałam wrażenie, że doktor zaraził go entuzjazmem.

 

 

W gabinecie lekarz zaczął od rozmowy. Na początku byłem zdenerwowany, ale okazał się w porządku gościem - opowiadał Jurek - też lubi Ranczo. Pytał o wszystko i zapisywał, a potem przeszedł do badania. Obejrzał mnie, zważył i osłuchał. Później zmierzył mi ciśnienie - miałem 145/90. Na koniec powiedział, że bez wyników badań krwi i EKG nie może jeszcze za wiele powiedzieć, ale ciśnienie i waga wskazują na to, że powinienem coś zmienić. Pomyślałem wtedy, że chyba jednak miałaś rację.

Pomyślałam wtedy: niemożliwe! Mój Jurek przyznaje mi rację. Czekamy więc na wyniki. Ale jedno wiem na pewno. Jeśli mamy zmienić nawyki całą rodziną, to jest najlepszy moment! 

 

 



kampania Kampania “Zapobiegam.pl”
organizowana jest przez Fundację
Udaru Mózgu.
Fundacja Udaru Mózgu
ul. Milionowa 14, 93-113 Łódź

infolinia: 48 605 647 600
info@fum.info.pl
www.fum.info.pl
2018 FUNDACJA UDARU MÓZGU - Wszelkie prawa zastrzeżone     |     projekt: www.wpoldodziewiatej.pl