Blog

 

 

 

 

Rodzina Zapobiegalskich

Na zdrowy styl życia składają się setki naszych codziennych decyzji.

Ile razy zdarzyło Ci się, że były to złe decyzje? Wiele?
Nie zniechęcaj się, wyrobienie zdrowych nawyków to proces, który wymaga  czasu, a potknięcia się zdarzają.

Losy rodziny Zapobiegalskich są tego żywym przykładem. Ich droga do zmiany stylu życia jest kręta i wyboista. Przeczytaj jak radzą sobie z zapobieganiem w codziennym życiu i sprawdź czy w końcu uda im się zmienić styl życia na dobre. 

Jurek w nowym wydaniu Zmiana, która nastąpiła w Jurku po kontrolnej wizycie u lekarza, była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Mąż rzetelnie przestudiował materiały edukacyjne i postanowił działać. Co prawda na wyniki jego badań mieliśmy czekać jeszcze tydzień, ale Jurek uważał, że nie ma co zwlekać z pierwszymi krokami.

Jak przystało na zawodowego kierowcę, zaczął od gruntownego przeglądu i przygotowania. W tym przypadku chodziło o ekwipunek sportowy. Jurek stwierdził, że dietą z pewnością ja zajmę się najlepiej, sam zaś postanowił postawić na ruch. W zasadzie bardzo podobał mi się ten podział obowiązków, głównie ze względu na to, że w końcu miałam w domu jakiegoś sprzymierzeńca. Plan na zmianę nawyków miał szansę się udać! Ale.. na efekty przyszło nam poczekać.
 
Na pierwszy ogień poszły rowery. Po wykopaniu z piwnicy naszych górali, mąż stwierdził, że należy się im gruntowne odświeżenie. W dwa dni później rowery rozłożone na czynniki pierwsze wydawały się być mniej przydatne do jazdy niż kiedykolwiek. Co prawda, zamówione części już podobno do nas "szły", Jurek jednak postanowił nie marnować czasu.
 
Kupił nam rodzinną wejściówkę na basen. Następnego dnia wszyscy wyszukaliśmy stroje pływackie i chociaż większość z nich pamiętała czasy sprzed kilku kilogramów, z zapałem i w dobrych nastrojach pojechaliśmy na basen. No może pojechaliśmy, to za duże słowo.. W połowie drogi auto nawaliło. W ten sposób kolejna próba się nie udała. 
 
 
Przyznam, że byłam bardzo sceptyczna, gdy kolejnego dnia mąż namawiał nas, byśmy wybrali się do osiedlowego klubu, by spróbować gry w squasha. Poprzednie, nieudane próby, no i ten sport.. Co to właściwie jest? Jurek wydawał się jednak bardzo zdeterminowany. Co było robić. W klubie wypożyczyliśmy sprzęt, wysłuchaliśmy kilku wstępnych rad i ku mojemu zdziwieniu, całą rodziną świetnie się bawiliśmy przez kolejną godzinę. Dzieciaki załapały bakcyla i gdyby nie kiepska kondycja, chyba nie dałyby się namówić na przerwę, byśmy i my mogli spróbować. To był strzał w dziesiątkę. Od razu umówiliśmy kolejny trening, tym razem z nauczycielem. 
 
To jednak nie koniec naszej sportowej przygody. Kolejnego dnia Jurek z wynikami badań poszedł na konsultację lekarską. Wnioski były jednoznaczne. Regularny ruch, zmiana diety i kontrola ciśnienia. Inaczej czekają go codziennie przyjmowane leki, a tego unika jak ognia. Mąż potraktował zalecienia bardzo poważnie. Postanowił więc dodatkowo wychodzić na jogging. Ja tam swoje wiem, po prostu następnym razem nie chce ze mną przegrać meczu! 
 
Jakiej by jednak nie miał motywacji, jedno jest pewne. Plan zmiany nawyków na zdrowsze rozpoczął się na dobre. Kolejny krok - dzieciaki u lekarza!
 
 


kampania Kampania “Zapobiegam.pl”
organizowana jest przez Fundację
Udaru Mózgu.
Fundacja Udaru Mózgu
ul. Milionowa 14, 93-113 Łódź

infolinia: 48 605 647 600
info@fum.info.pl
www.fum.info.pl
2018 FUNDACJA UDARU MÓZGU - Wszelkie prawa zastrzeżone     |     projekt: www.wpoldodziewiatej.pl